______________________________________________
Nie chcę się wypowiadać na temat islamu w ogóle. A na temat katolicyzmu ja bym powiedziała w ten sposób: nie ma bezpośredniego wpływu z całą pewnością, przynajmniej w Polsce, religii na przemoc w dwojakim sensie: nie jest to religia, która w jakikolwiek sposób wspiera przemoc bezpośrednio, ani nie jest to religia, która w sposób bezpośredni przeciwdziała przemocy. Natomiast istnieją na pewno pośrednie związki, wynikające po pierwsze z kultury i z tego, że kultura, jej struktura, podstawowe wartości są silnie oparte na religii i wpływ tej religii w Polsce nie zmniejsza się, a nawet zwiększa, a także struktura społeczeństwa opiera się na dominacji i to jest dominacja o charakterze patriarchalnym. Bóg Ojciec tworzy społeczeństwo i społeczeństwo wspiera się na władzy ojców to widać wyraźnie, tę poślednią pozycję kobiet w listach św. Pawła chociażby, ona tam zostaje po raz pierwszy zdefiniowana, ponieważ przedtem nie ma takich opresyjnych...
To jest taka cienka sprawa, no, bo przecież Kościół w Polsce nie przyczynia się, ani nie przeciwstawia, ale jednocześnie wiadomo, że kultura ma swój kształt religijny i on wspiera ten rodzaj zachowań pośrednio.
Natomiast to co w Polsce jest najbardziej niepokojące, i to już jest rzeczywiście bezpośredni problem, to jest to, o czym mówiłam, o komunitariańskim rozumieniu wartości. Ja kiedyś analizowałam podstawy programowe edukacyjnych systemów, one wszystkie, nawet w sposób podświadomy, są nastawione na wartości wspólnotowe, rodzina jest podstawową wartością, człowiek nie jest jednostką, jest przygotowany do życia rodzinnego i nawet jeśli ta rodzina jest naprawdę dysfunkcjonalna i dochodzi tam do zła, problemy molestowania, pedofilia, przemoc wobec kobiet, to lepiej żeby była niż żeby nie była. I to myślenie wydaje mi się najistotniejsze przy przeciwdziałaniu przemocy".
A więc religia pośrednio toleruje przemoc?
"Jasne! To znaczy to trudno powiedzieć toleruje, Kościół nie będzie nigdy za przemocą... Cały wysiłek Jana Pawła II, żeby zrównać pozycję kobiet i mężczyzn... Ale gdyby się przypatrzeć, jakie są główne źródła podległej sytuacji kobiety, to byśmy powiedzieli: religia i one są tym bardziej podległe, im bardziej religia jest żywa. Tym bardziej kobiety są równe, im bardziej wpływ religii oddziałuje tylko na sferę eschatologii, życia prywatnego, a nie na sferę życia publicznego. Więc myślę, że to jest taka strasznie mocna siła.
|